Ludzie myślą dłużej o wszystkim dopiero wtedy, gdy są załamani. To zabawne, że dopiero w chwilach ogromnego smutku jesteśmy w stanie uświadomić sobie parę istotnych rzeczy. Wracamy myślami do kiedyś. Widzimy swoje błędy, zdajemy sobie sprawę, iż było ich mnóstwo. Niestety nie wiedzieliśmy, że zakończy się to tak, a nie inaczej. Nie myśleliśmy wtedy. Dlaczego robimy to dopiero teraz? To śmieszne. Zadręczamy swój umysł czymś, czego i tak nie cofniemy. I cierpimy, płaczemy. Mamy ochotę coś sobie zrobić. Jesteśmy zdesperowani w poszukiwaniu szczęścia, miłości, magicznej recepty na... Właściwie na co? Chyba na brak bólu. A on nie znika, umacnia się tylko. Z dnia na dzień uświadamiamy sobie jak daleko jesteśmy od tego, co było niegdyś. Niech to się wreszcie skończy...